niedziela, 20 kwietnia 2014

Scale 75 Non Metallic Metal paint set

Wesołych i odpoczywających świąt! :)

W ten piękny i jakże pracowity dla mnie dzień chciałem podzielić się wrażeniami z napoczęcia zestawu do malowania techniką NMM. Miałem kupić zestaw Vallejo, który jest sporo tańszy i oferuje malowanie zarówno stali, jak i złota. Ostatecznie dałem szansę producentowi Scale 75, którego farby na naszym rynku można kupić jedynie w tematycznych (i jakże ciekawych) zestawach.
W pudełku znajduje się 8 farb (w najlepszych na świecie opakowaniach jakie kiedykolwiek wymyślono - w buteleczkach z aplikatorem) i krótka instrukcja malowania wspomnianą techniką.






 

 
Jak widać w porównaniu do instrukcji oferowanej w zestawie Vallejo, ta od Scale 75 jest jeszcze uboższa. A myślałem, że się już nie da ;) Mimo to była dla mnie pomocna ponieważ nigdy nie malowałem tą techniką. No właśnie, poniżej "mój pierwszy raz" ;)
 
 
Efekt, jak na pierwszy raz, podoba mi się. Na pewno skrewiłem krawędzie i wybranie podkładu (który był nałożony zanim pomysł NMM przyszedł do głowy), ponieważ na białym byłoby zdecydowanie lepiej i chyba łatwiej.
Same farby świetnie się "prowadzą" i kryją. Może nawet polubię NMM ;) Podsumowując, jestem z zakupu bardzo zadowolony. Nie widzę żadnych wad tych farb, choć nie wykorzystałem do tego miecza wszystkich kolorów z zestawu (jedynie pięć z ośmiu). Jedną wadę posiada zestaw, a tą wadą jest cena (110zł w porównaniu do niecałych 70zł za zestaw od Vallejo). Za każdym razem sobie powtarzam, że nie ma co skąpić na farby, którymi mam pomalować o wiele więcej warte modele ;)
Na tą chwilę nie odważę się porównywać tych farb do odpowiedników Vallejo czy GW. Może za czas jakiś.
Jedno jest pewne, nie poprzestanę na tym jednym zestawie od Scale 75.

2 komentarze:

  1. Podawaj proszę ceny w recenzjach zwłaszcza nietypowych produktów. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za uwagę :) Post odpowiednio zedytowany ;)

    OdpowiedzUsuń