czwartek, 6 listopada 2014

Styrodur

Niedawno na youtube zobaczyłem filmik, na którym autor tworzy z czegoś bardzo szybko skalistą podstawkę. Nie mogłem dojść czym jest "to coś", ale przypomniało mi się, że coś podobnego widziałem kiedyś u taty w piwnicy. Pojechałem, zabrałem i się bardzo ucieszyłem :)
Pewnie wielu z Was już zna styrodur, bo tak toto się nazywa, ale dla mnie to było niemalże olśnienie.
Na początek parę zdjęć próbki styroduru jaką zabrałem tacie.
 Na powierzchni z uciętym napisem wyraźnie widać zarysowanie. Zrobiłem je paznokciem bez jakiegoś wysiłku.


Zabrałem się do wycinania mniejszego kawałka na podstawkę orkową. Efekty po około 3 minutach:

Stwierdziłem, że przykleję "kropelką" orka i nałożę podkład sprayem na całość. Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy: "kropelka" powoduje "topienie" się styroduru. Niestety nie mam takiego aparatu żeby to pokazać, ale może jak zobaczycie wszystkie zdjęcia to zobaczycie o co chodzi.





No i najciekawsze, podkład w sprayu firmy Deco Color.

Generalnie podkład ten działa na styrodur tak jak kropelka. Choć raczej nie sama farba z podkładu tylko jakiś inny siuwax znajdujący się w puszce. Pianka/styrodur tak się zaczął topić/zapadać, że orkowi się nawet spadło. Na tym zdjęciu nie zobaczycie może całej skali "zniszczeń", więc specjalnie podstawkę dalej pomalowałem żeby wtedy można było porównać zdjęcia sprzed podkładu.


 Jak widać, "skałka" znacznie zmieniła swój wygląd. Poniekąd fajnie można wykorzystać ten element podkładu w spreyu, ale z umiarem. Zacząłem dziś robić drugą podstawkę i bardzo delikatnie obchodziłem się z podkładem i dałem go niewiele - za pierwszym razem chciałem całkiem pokryć wszystkie pory więc było więcej psikania, a przy drugiej delikatnie psiknąłem i poprawiłem pędzlem. Efekt: nie widzę śladu nadtopień. Także zjawisko to jest skalowalne i można eksperymentować. Ja już widzę jak można by tego użyć do robienia rozłażącego się cielska jakiegoś nurglowego patałacha, albo do tworzenia skały wulkanicznej na przykład. Powyższa podstawka musi się jeszcze doczekać jakiejś roślinności, pigmentów i czyszczenia rantów.

Gdzie można nabyć styrodur? Najlepiej w internecie, bo w Castoramie nie mieli, w Leroyu nie mieli i na sam koniec poszedłem do małego budowlanego sklepiku pod moim blokiem... Mieli jeden zapodziany wcześniej duży arkusz :D Oczywiście prędko nabyłem i zacząłem się zastanawiać gdzie to w domu upchnąć ( około 100x60x10cm).
Dowiedziałem się też, że ta wersja styroduru jest najtwardszą dostępną na rynku. Tak, tak, są jeszcze inne, mniej sprasowane. A niektóre mają strukturę bardziej zbliżoną do styropianu przez co odpadają od razu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz